Twój ślub zbliża się wielkimi krokami. Nie masz ochoty wydawać fortuny na suknię ślubną od czołowych projektantów. Wiesz, że dobrze dobrany materiał może zmienić się w rękach wprawionej krawcowej w prawdziwe cudo. Wahasz się tylko, którą tkaninę na suknię wybrać. Zdajesz sobie sprawę, że to od niej zależy końcowy efekt.
Sprawdź najbardziej cenione tkaniny ślubne. Zobacz, czym się charakteryzują i czego nie widać, gdy patrzysz na zdjęcia w internecie.
Atłas. Perfekcyjny na suknie o geometrycznym fasonie.
Na pierwszy rzut oka trudno odróżnić go od satyny. Obie tkaniny są eleganckie, gładkie i mają charakterystyczny połysk. Jednak nieco inny sposób splatania nitek osnowy i wątku sprawia, że materiały te zachowują się inaczej. Atłas jest lekko sztywniejszy, co oznacza, że lepiej trzyma formę. Jeśli więc marzysz o sukni o efektownej konstrukcji, ta tkanina będzie Twoim najlepszym sprzymierzeńcem.
Koronka. Misterna plecionka uwielbiana przez romantyczki.
Tutaj nic nie zaskoczy Cię po zakupie. Największą mocą koronki są misterne wzory, które wyraźnie widać na fotografiach. Dodają one uroku szczególnie sukniom w stylu boho, retro czy romantycznym. Koronka może również przełamać surowość sukni balowej lub klasycznej, dodając jej lekkości.
Zwracaj jedynie uwagę, czy kupujesz koronkę stabilną czy elastyczną. Ten drugi typ wybaczy dodatkowe centymetry, jeśli Twój rozmiar zmieni się lekko przed ważnym dniem.
Muślin. Eteryczna tkanina na suknię zwiewną i lekką.
Ten materiał na suknię ślubną nie sprawdzi się, jeśli stawiasz na elegancję i sztywność. Muślin będzie dla Ciebie wówczas tkaniną zbyt codzienną. W końcu szyje się z niego letnie sukienki, uwielbiane za niezwykłą przewiewność. Biały lub pastelowy muślin jest jednak chętnie wybierany przez kobiety, które nie chcą ślubu z wielką pompą. Chcą czuć się swobodnie, wyglądać pięknie i przeżyć piękne chwile w otoczeniu ukochanej osoby i najbliższych.
Satyna. Połyskujący materiał na sukienki wieczorowe i ślubne.
Delikatniejsza niż atłas, bez dodatkowego usztywnienia mniej trzyma formę, jednak zachowuje elegancję i połysk. Satyna jest cudowną alternatywą dla pięknych, eleganckich sukien atłasowych, jeśli zależy Ci na lekkości. Fantastycznie sprawdzi się również w wielowarstwowych sukniach w iście balowym stylu. Jest niezwykle zmysłowa i przywodzi na myśl skojarzenia z czerwonym dywanem lub królewskim buduarem.
Tiul. Przejrzysty i lekkim niczym skrzydła motyla.
To kolejny materiał z grupy zwiewnych tkanin na suknie. Wbrew pozorom tiul tiulowi nierówny. Zazwyczaj kojarzy się go z całkowitą transparentnością. Wiele panien młodych uważa więc, że suknia z tiulu musi być bezwzględnie wielowarstwowa i gęsto udrapowana, by nie prześwitywała. Tymczasem istnieje też tiul muślinowy, który jest bardziej kryjący. Godnym rozważenia materiałem jest również tiul z cekinami, który może posłużyć do uszycia sukni w stylu orientalnym.
Organza. Materiał na suknię ślubną jak z bajki.
Organza wydaje się lekko połyskiwać, co na zdjęciach jest dość trudne do ujęcia. Jest przy tym przejrzysta i lekka. Sprawia to, że można z niej uszyć niemal baśniowe kreacje. Lekkie, zwiewne i romantyczne, a jednocześnie zmysłowe i eleganckie. Aby wydobyć z organzy cały urok, dobrze jest ją udrapować. Nakładające się na siebie warstwy tkaniny sprawiają wrażenie, jakby składała się ona z różnych odcieni jednej barwy. A to wzmaga jej oryginalność.
Mniej popularne tkaniny ślubne, które mogą dać ciekawy efekt.
Czy to wszystkie materiały, które można wykorzystać do uszycia sukni na ślub? Zdecydowanie nie. Tak naprawdę dla kreatywnej krawcowej nie ma ograniczeń. Może wykonać sukienkę ze wszystkiego, wystarczy mieć wizję i talent.
Jeśli główną rolę ma grać forma, warto rozważyć takie tkaniny na suknie, jak żakard czy tafta. Szyfon może być z kolei dobrym odpowiednikiem dla innych tkanin zwiewnych i lekkich. Zależy Ci na materiale miłym w dotyku? Koniecznie rozważ wszelkie tkaniny wykonane z jedwabiu. To Twój dzień. Twoja decyzja. Dlatego wybierz to, w czym poczujesz się perfekcyjnie.